Translate

28 maja 2014

Dopóki walszysz, jesteś zwycięzcą!

  Hej kochani
 Powiem Wam, że ten dzień wycisnął ze mnie resztki moich sił pozostawionych na jutro. Szczególnie jestem zdołowana dzisiejszą lekcją chemii. Nie mam żadnych, ale to żadnych predyspozycji do przedmiotów ścisłych. Mogłabym się ich uczyć całą noc, a i tak nie było by żadnych pozytywnych efektów. Wracając do dzisiejszej lekcji chemii... pani poprosiła mnie o podejście do tablicy. Oczywiście wiedziałam, że osoby, które nie mają ocen z pytania przy tablicy, będą dzisiaj sprawdzane pod tym kątem. Z ręką na sercu mogę wam powiedzieć, że uczyłam się rozwiązywać tego typu zadania. Siedziałam nad nimi w niedzielę ponad godzinę, aż odkryłam o co chodzi. Akurat pani zadała mi nieco inne zadanie z tego tematu. Gdy inni rozwiązywali zadania na ocenę szybko, ja głowiłam się nad nim chyba z dwadzieścia minut. Co chwilę coś było nie tak i pani ,,sugerowała" mi co mam źle. Koniec końców jakoś wybrnęłam z całej tej sytuacji, ale z oceny nie jestem zadowolona.
 Co dzisiaj się nauczyłam? Po pięciu minutach mojego stania przy tablicy i główkowania nad tym jak to rozwiązać miałam takie momenty, że już miałam powiedzieć: ,,Proszę pani, ja tego nie rozwiążę, nie umiem tego", ale nie poddałam się. Szłam w zaparte i może i zajęło mi to dość długo, ale walczyłam i czułam, że walczę. Wierzyłam w siebie do końca i byłam zwycięzcą, bo walczyłam!
A na koniec tego męczącego dnia pocieszyłam się truskawkami, które znacznie poprawiły mi humor.
        Wy też macie problemy w szkole z przedmiotami ścisłymi?
                                                                      

13 komentarzy:

  1. Ja od zawsze miałam problem z przedmiotami ścisłymi. Nie znoszę chemii, matematyki, fizyki. Całe szczęście w kwietniu skończyłam szkołę średnią więc mam to już za sobą... :P Nie martw się, nie wszyscy muszą sobie z nimi radzić, każdy jest dobry z czegoś innego. Pozdrawiam!

    klaudr.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  2. Bardzo lubie ten cytat w tytule :) Ja największy problem mam z fizyką nie potrafię jej pojąc i się nauczyć. Matematyka idzie mi dość dobrze, a z chemii to zalezy od tematu czy mnie zaciekawi, ale prawdę mowią przedmioty scisle sa z reguły ciężke :)
    http://tyna-tynuu.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  3. Ja mam szczęście do chemii i nawet szybko kumam o co chodzi ;) Obserwuje i licze na rewanż ;)

    http://wdrodzepomarzeniaa.blogspot.com/#_=_

    OdpowiedzUsuń
  4. To pięć minut trwało całą lekcję kochanie ^^ A ja dostałam 4+, uhumm uhummm jestem lepsiejsza XD

    OdpowiedzUsuń
  5. Ja mam problemy z Fizyką.
    Obserwujemy? Odpisz u mnie ;p Będę wdzieczna jak klikniesz w banner FakeTattoos.
    http://iampatrysja.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  6. Bardzo nie lubię podchodzić do tablicy, zwłaszcza, jak wiem, że jestem słaba z tego przedmiotu.
    Ale mimo to gratulację, że się nie poddałaś, tak trzymaj!
    olllie-blog.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  7. ooo tak ja też tego nie rozumiem :((
    a ogólnie bardzo ciekawy post :**
    Obserwuj za obserwuj?
    gotuuska.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  8. Uwielbiam <3

    www.kataszyyna.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  9. Witam w moim klubie heh..też jakoś mi przemioty ścisłe nie wchozą o głowy sama nie wiem co na to wpływa mogę się tego uczyć gozinami a i tak nic nie zrozumie albo zapomnę
    ZAPRASZAM
    http://cukki-cukkii.blogspot.com/
    OBSERWUJEMY ??

    OdpowiedzUsuń
  10. Świetny blog i super zdjęcia, piszesz bardzo ciekawie, powodzenia w dalszym blogowaniu :) ♥


    http://petmalimi.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  11. Mam problemy z wszystkim! hahah Ale jakoś daję rade! :)
    wikalifestyle.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  12. ja na razie nie zwracam uwagi na oceny, dopiero za rok jak bede w 3 klasie gdzie serio beda sie liczyly.

    OdpowiedzUsuń

♥ Zostaw link do swojego bloga, a na pewno go odwiedzę.
♥Zaobserwuj mojego bloga i napisz mi to w komentarzu, a ja postaram się odwdzięczyć tym samym
♥Za każdy komentarz -dziękuję ♥
Ola :)